Cargese jest wioską o osobliwej historii. W dużej mierze jest bowiem zamieszkała przez potomków greckich emigrantów, którzy uciekli ze swojego kraju w konsekwencji tureckich prześladowań. W roku 1673 mieszkańcy greckiego miasteczka Itilos zdecydowali się opuścić swoją ojczyznę by osiedlić się w miejscu gdzie mogliby znaleźć spokojniejsze miejsce do życia. Rozmowy z władzami Genui w imieniu 800 osobowej grupy przyszłych emigrantów prowadził biskup Itilos Parthenios Kalkadis. W wyniku tych negocjacji Grecy otrzymali do osadnictwa rejon położony ok. 50 km od Ajaccio o nazwie Paomia.
25 września została podpisana umowa, z kapitanem francuskiego statku Sotiras, o przewóz ludzi i ich dobytku do nowego miejsca osiedlenia. Wyznaczono cenę 5 reali od osoby, podróż miała trwać 10 dni. W rzeczywistości emigranci przybyli do Genui, skąd mieli udać się na Korsykę, dopiero po blisko trzech miesiącach podróży, czyli 1 stycznia 1676 roku. W czasie tej tułaczki zmarło około 120 osadników. Podczas pobytu w Genui Włosi zmienili Grekom nazwiska, poprzez zamianę końcówek, z "akis" na "acci", i tak na przykład: Papadakis stał się Papadacci. Z początkiem marca, "zitalianizowani" w ten sposób Grecy, wylądowali na Korsyce Miejsce gdzie nastąpiło to wydarzenie nazwano - "Greckie Schody" lub "Port Mnichów", bowiem to właśnie mnisi jako pierwsi wyszli na korsykański brzeg. Jeszcze w tym roku osadnicy założyli w pobliżu kilka małych wiosek, takich jak: Pancone, Monte Bosso czy Randoline.
W roku 1678 zbudowano kościół. W tym czasie stosunki pomiędzy Korsykanami a Grekami układały się bardzo dobrze. Taki błogi stan trwał do roku 1729, kiedy to Korsykanie chwycili za broń i rozpoczęli wojnę o niepodległość wyspy, chcąc uwolnić się od zależności Genui. Grecy swoją pozycję na wyspie zawdzięczali Genui, przeciwko której wystąpili Korsykanie. Pozostając lojalni republice popadli w konflikt z sąsiadami. W konsekwencji zostali zaatakowani przez mieszkańców Vico i Niolo. Bedąc izolowani we wrogim sobie środowisku, zmuszeni zostali do przeniesienia się do Ajaccio. Po zajęciu Korsyki przez Francuzów, Grecy przy wsparciu politycznym i finansowym hrabiego Marbeuf, ponownie otrzymują tereny do osadnictwa w rejonie Cargese. Marbeuf, który został markizem Corgese wybudował dla Greków 120 domków.
Okres zamętu, powstały w wyniku rewolucji francuskiej, spowodował ponowne problemy. Społeczność grecka została zaatakowana przez jakobinów z Vico. Znowu trzeba było przenieść się do Ajaccio. Po uspokojeniu się sytuacji około 800 osób powróciło , w Ajaccio zaś pozostało ok. 400 osób. Cargese w 1804 roku liczyła ok 1000 osób z czego 350 to Korsykanie. Począwszy od 1814 r. stosunki z miejscową ludnością zaczęły układać się coraz lepiej, dochodziło do zawierania małżeństw mieszanych, co zbliżyło te społeczności do siebie, W roku 1852 rozpoczęto budowę kościoła, którą ukończono w roku 1872. Obecnie społeczność grecka na wyspie jest już w bardzo dużym stopniu zasymilowana z Korsykanami.